piątek, 16 maja 2014
czwartek, 15 maja 2014
Z wędzidłem czy bez?
Od razu zaznaczam, że jestem zwolennikiem jazdy na ogłowiu z wędzidłem
i zawsze uważałem że najważniejsze podczas jazdy są ręce. O ile moje
podejście do istoty rąk się nie zmieniło, o tyle ostatnie doświadczenia
pokazały, że w niektórych przypadkach lepiej z niego zrezygnować.
Nie trzeba mieć za dużo do czynienia z koniem, żeby wiedzieć że jest on
dużo silniejszy on nas. Metalowe wędzidło wcale nie daje nam przewagi
fizycznej. Każdy na pewno zna z opowieści lub autopsji sytuacje kiedy
koń ponosił, nie respektując działającego wędzidła. Prawda jest taka, że
to trening konia, a nie siła służą do zatrzymają. Mając tę wiedzę
zawsze starałem się jeździć wierzchem zachowując jak najlepszy kontakt z
pyskiem konia. Lubię jeździć na wędzidle ponieważ daje mi ono
dokładność ruchów i przekazuje najwięcej informacji. Działając
delikatnie aby nie powodować ucisku i skutecznie komunikować się z nim. W
takiej sytuacji wędzidło działa bardzo delikatnie, stąd moje
przekonanie o braku jego szkodliwości przy odpowiednim prowadzeniu
konia.
Na mojej drodze stanęła jednak kobyłka, która była chodzącym problemem.
Dominujący charakter sprawił, że przechodziła kilkukrotnie z rąk do rąk.
O doprowadzaniu wspinającej się, kopiącej i gryzącej klaczy nie będę
się tu rozwodził. Przyszedł czas kiedy można na niej spokojnie jeździć,
jednak wyczuwalny było cały czas pewne napięcie z jej strony. Szybkie i
gwałtowne ruchy oraz… nerwowe zainteresowanie wędzidłem. Kiełzno było
dopasowane, a zęby sprawdzone. Mimo jazdy na luźnej wodzy kobyłka cały
czas nerwowo przeżuwała. Każda, nawet najbardziej delikatna próba
złapania kontaktu czy zmiany czegoś za pomocą wędzidła powodowała
otwarcie pyska i uciekanie w drugą stronę, albo nerwowym wyciąganiem
wodzy.
Pomimo zmian problem nie ustępował i koń nie zmieniał swojego
zachowania. Ponieważ przeznaczeniem konia ma być spokojne spacerowanie, a
nie osiąganie wyników sportowych postanowiłem wyjąć wędzidło z pyska i
spróbować z kantarem sznurkowym. Efekt był zaskakujący. Koń nie tylko
zaczął chodzić spokojniej, ale także się rozluźnił i uspokoił. Szyja
zrobiła się dłuższa, a kobyłka przestała uciekać od pomocy.
To dobry przykład wcale nie tego, że jazda na wędzidle to męczenie
zwierząt i jest złe, ale pokazuje że nie wszystko jest dla wszystkich.
95% koni potrafi świetnie chodzić na kiełznie bez odczuwania
dyskomfortu, ale trzeba pamiętać, że jest jeszcze to 5%.
środa, 14 maja 2014
poniedziałek, 12 maja 2014
Prawidłowy ubiór jeźdzca
Czapsy (Sztylpy) - rodzaj długich, najczęściej wykonanych ze skóry ochraniaczy na nogi jeźdźca.
Często spotykana część stroju kowbojów w westernach to typ westernowy. Osłaniają łydki, kolana i uda. Sięgają od stopy do pachwiny.

Sztyblety – skórzane buty na płaskiej podeszwie i z nierozcinaną cholewą ponad kostkę, która zaopatrzona jest w elastyczną gumę po bokach ułatwiającą zakładanie. Pierwotnie używane w jeździectwie. Mają zapewnić prawidłowe ułożenie nogi w strzemieniu i wygodę. Wysokość ponad kostkę ochrania ją przed obcieraniem.

Oficerki – buty o wysokich cholewach, zazwyczaj skórzane, używane do jazdy konnej. Mają sztywną i pozbawioną wyraźnego bieżnika podeszwę, która umożliwia prawidłowe oparcie stopy w strzemieniu i pozwala na bezpieczne wysunięcie stopy w razie upadku z konia. Cholewa jest często usztywniona w tylnej części tak, aby nie opadała i nie marszczyła się w dolnej części.

Bryczesy – specjalne spodnie do jazdy konnej zapewniające swobodę ruchów, nie posiadające ciasnych szwów po wewnętrznej stronie nóg (tam, gdzie nogi przylegają do siodła lub konia). Chronią przed obtarciami, pozwalają na wygodny i prawidłowy dosiad. Mogą być obcisłe i dokładnie opinać nogi jeźdźca, zwane rajtuzami, lub bufiaste w części udowej jak np. bryczesy kawaleryjskie. Posiadają tzw. lej, czyli wzmocnienie. Wyróżnia się leje kolanowe i pełne leje. Te pierwsze to wzmocnienia tylko po wewnętrznej stronie kolan. Pełne leje to wzmocnienia na łydkach oraz wewnętrznej stronie ud i siedzeniu.

Toczek – nakrycie głowy zapinane pod brodą, które chroni głowę jeźdźca w czasie jazdy przed urazami i zranieniami. Wykonany jest przeważnie z włókna szklanego obciągniętego materiałem. Jest elementem ubioru wskazanym podczas jazdy konnej i obowiązkowym podczas zawodów. Obecnie często zastępowany bezpieczniejszym i trwalszym kaskiem jeździeckim.

Kask jeździecki – rodzaj ochronnego nakrycia głowy, używanego przez jeźdźców. Dzięki odpowiedniej budowie chroni głowę przed zranieniami, obtarciami i siniakami.

Rękawiczki Jeździeckie- służą do ochrony dłoni przed obtarciem. Pogrubione materiałem pomiędzy palcem małym i serdecznym i kciukiem i wskazującym.

Palcat – krótki bat skokowy o przepisowej długości do 75 cm. Pomoc jeździecka, służąca do wzmocnienia łydki lub skarcenia konia. Palcatem klepie się konia po łopatce lub tuż za łydką jeźdźca. Palcata powinno się używać dopiero wtedy, gdy opanowane jest panowanie nad koniem za pomocą łydek i dosiadu.
Często spotykana część stroju kowbojów w westernach to typ westernowy. Osłaniają łydki, kolana i uda. Sięgają od stopy do pachwiny.
Sztyblety – skórzane buty na płaskiej podeszwie i z nierozcinaną cholewą ponad kostkę, która zaopatrzona jest w elastyczną gumę po bokach ułatwiającą zakładanie. Pierwotnie używane w jeździectwie. Mają zapewnić prawidłowe ułożenie nogi w strzemieniu i wygodę. Wysokość ponad kostkę ochrania ją przed obcieraniem.
Oficerki – buty o wysokich cholewach, zazwyczaj skórzane, używane do jazdy konnej. Mają sztywną i pozbawioną wyraźnego bieżnika podeszwę, która umożliwia prawidłowe oparcie stopy w strzemieniu i pozwala na bezpieczne wysunięcie stopy w razie upadku z konia. Cholewa jest często usztywniona w tylnej części tak, aby nie opadała i nie marszczyła się w dolnej części.
Bryczesy – specjalne spodnie do jazdy konnej zapewniające swobodę ruchów, nie posiadające ciasnych szwów po wewnętrznej stronie nóg (tam, gdzie nogi przylegają do siodła lub konia). Chronią przed obtarciami, pozwalają na wygodny i prawidłowy dosiad. Mogą być obcisłe i dokładnie opinać nogi jeźdźca, zwane rajtuzami, lub bufiaste w części udowej jak np. bryczesy kawaleryjskie. Posiadają tzw. lej, czyli wzmocnienie. Wyróżnia się leje kolanowe i pełne leje. Te pierwsze to wzmocnienia tylko po wewnętrznej stronie kolan. Pełne leje to wzmocnienia na łydkach oraz wewnętrznej stronie ud i siedzeniu.
Toczek – nakrycie głowy zapinane pod brodą, które chroni głowę jeźdźca w czasie jazdy przed urazami i zranieniami. Wykonany jest przeważnie z włókna szklanego obciągniętego materiałem. Jest elementem ubioru wskazanym podczas jazdy konnej i obowiązkowym podczas zawodów. Obecnie często zastępowany bezpieczniejszym i trwalszym kaskiem jeździeckim.
Kask jeździecki – rodzaj ochronnego nakrycia głowy, używanego przez jeźdźców. Dzięki odpowiedniej budowie chroni głowę przed zranieniami, obtarciami i siniakami.
Rękawiczki Jeździeckie- służą do ochrony dłoni przed obtarciem. Pogrubione materiałem pomiędzy palcem małym i serdecznym i kciukiem i wskazującym.
Palcat – krótki bat skokowy o przepisowej długości do 75 cm. Pomoc jeździecka, służąca do wzmocnienia łydki lub skarcenia konia. Palcatem klepie się konia po łopatce lub tuż za łydką jeźdźca. Palcata powinno się używać dopiero wtedy, gdy opanowane jest panowanie nad koniem za pomocą łydek i dosiadu.
niedziela, 11 maja 2014
Samouczek fryzur dla koni- Loczki
Loczki- Każdy z jeźdzców pragnie pewnie wierzchowca, który nie tylko ma wspaniałe zdolności, ale także wygląda uroczo. Dzięki loczkom jest to możliwe. Wyglądają niewinnie a za razem bardzo elegancko. Są bardzo łatwe do zrobienia, i co najlepsze- nie potrzebne są żadne lokownice, które mogły by poparzyć konia, czy zepsuć mu grzywę!
WYKONANIE:
WYKONANIE:
- Ostrożnie i jak najstaranniej robimy koreczki. Im ciaśniejsze, tym efekt lepszy.
- Zostawmy je na okres 2-3 dni. Dopilnujmy, aby nic ich nie zburzyło.
- Po odczekaniu owych dni delikatnie zdejmujemy gumki. Po rozczesaniu grzywy efekt wyjdzie sam. Czy to krótkie włosy, czy długie koń będzie wyglądać naprawdę uroczo!
Samouczek fryzur dla koni- Koreczki
Koreczki są najczęściej widziane na zawodach. Nie są bardzo zaawansowane, ale trzeba poświęcić trochę czasu, aby efekt był oczekiwany. Starannie zrobiony na prawdę może zadziwić nie jedną osobę. Fryzura ta podkreśla końską szyję.
WYKONANIE:
EFEKT:
Jeżeli będziesz robił/a koreczki na boku w dużych odstępach od siebie będą wyglądały mniej więcej w ten sposób:
WYKONANIE:
- Na początku uświadom sobie, że im cieńsze zrobisz warkoczyki tym mniejsze wyjdą ci koreczki. Jeśli chcesz żeby owe koreczki stały pionowo do góry, dobrze osadzone na końskiej szyi musisz pleść warkoczyki do góry. Jeśli twoje koreczki mają swobodnie zwisać na jednym z boków szyi możesz pleść normalnie.
- Jeśli zapleciesz warkoczyka zwiąż go cienką najlepiej, mało rzucającą się w oczy gumeczką. Następnie złóż warkoczyka na pół i przytrzymaj. Później powtórz czynność jeszcze raz – ponownie zwiń warkoczyk na pół aż będzie kształtem przypominał prawdziwego koreczka i zwiąż kolejną gumeczką.
- Pamiętaj że musisz chwycić gumką cały splot poskładany na połówki, ponieważ inaczej koreczek całkowicie Ci się rozpadnie!
- Czynność powtarzaj na całej końskiej szyi.
EFEKT:
Jeżeli będziesz robił/a koreczki na boku w dużych odstępach od siebie będą wyglądały mniej więcej w ten sposób:
Fryzury dla konia- Dobieraniec
Dobieraniec
sprawia wrażenie skomplikowanej fryzury, jednak w rzeczywistości plecie
się go równie szybko co pospolitego warkocza. Przepięknie wygląda na
kucach, szczególnie izabelowatych.
Jeżeli decydujesz się na bardzo, bardzo ciasnego dobierańca efekt będzie wyglądał tak:

Jeśli włosy z pierwszego kosmyka szybko ci się skończą możesz w dalszej części szyi zacząć kolejnego i wpleść w końcówki ciemne wstążki. Efekt wyjdzie jak najbardziej pożądany i korzystny.
- Najpierw musisz wiedzieć, że dobieraniec nie wyjdzie ci, jeśli koń ma bardzo starannie wyrównane i krótkie włosy na grzywie. Jeśli potrafisz wykonywać warkocza francuskiego będzie ci łatwiej zrozumieć instrukcję. A więc jeśli jesteś w pełni gotów a grzywa jest rozczesana – bierzemy się do pracy.
- Weź dwa stosunkowo grubej średnicy kosmyki grzywy, wysoko, tuż przy potylicy. Przełóż je na krzyż, tak jakbyś chciał/a zapleść warkocza. I owszem będzie to plecenie warkocza z tymże trzeci kosmyk będzie przez ciebie dobierany z góry.
- Zaczynasz pleść warkocza, ale za każdym dobieraniem kosmyka z góry bierzesz coraz to grubszą ilość włosów i w ten oto sposób warkocz wychodzi ci jakby poziomo.
Jeżeli decydujesz się na bardzo, bardzo ciasnego dobierańca efekt będzie wyglądał tak:
Jeśli włosy z pierwszego kosmyka szybko ci się skończą możesz w dalszej części szyi zacząć kolejnego i wpleść w końcówki ciemne wstążki. Efekt wyjdzie jak najbardziej pożądany i korzystny.
Fryzury dla konia- Siateczka
Siateczka jest moim zdaniem
bardzo zjawiskowa i robi wrażenie. Niektórzy nawet się nie spodziewają
jak bardzo jest łatwa do wykonania. Nie wymaga nawet splotu
warkoczyków. Trzeba jednak zainwestować w większą ilość gumeczek.
WYKONANIE:
EFEKT:
Jak widać na zawodach siateczka również cieszy się popularnością!
źródło: ilownica.com
WYKONANIE:
- Na całej długości grzywy zapinasz kucyki gumeczkami. Twój pierwszy krok możesz zobaczyć na pierwszym z trzech obrazków które zamieściłam poniżej.
- Następnie bierzesz po połowie z kosmyka i zapinasz gumeczką „na niższym piętrze”. Wyobraź sobie że tworzysz z grzywy szachownicę i musisz krzyżować każde pole. Po prostu upinaj kucyki na krzyż. Aby uwieńczyć te słowa spójrz na drugi od lewej obrazek na dole.
- Powtarzaj całą czynność aż nie skończą ci się pasemka włosów. Ostatnie „piętro” można ukończyć pięknymi wstążkami.
EFEKT:
Jak widać na zawodach siateczka również cieszy się popularnością!
źródło: ilownica.com
sobota, 10 maja 2014
Rodzaje siodeł
Ćwiczenia Z Koniem
Przy treningu konia oprócz zmian tempa warto zastosować ćwiczenia, które
pomagają doskonalić umiejętności konia. Oto kilka z nich :
WOLTY
Poprawiają wygięcie konia, uspokajają go i pomagają mu rozluźnić się. Mogą być stosowane we wszystkich chodach, oczywiście oprócz cwału. W ujeżdżeniu wolty nie mogą przekroczyć 10 m. Zazwyczaj mają średnicę 6,8 lub 10 m.
PÓŁWOLTY
Zazwyczaj służą do zmiany kierunków. W ujeżdżeniu mają około 6m, o połowie koła dojeżdża się do ściany ujeżdżalni.
ÓSEMKI
Składają się z dwóch wolt. Przejeżdżając przez środek należy zmieniać nogę (pomijając stęp). Koła powinny mieć taką samą wielkość. Należy zwrócić szczególną uwagę na to by koń nie wpadał do środka koła.
WĘŻYKI
Polega na niedalekim odjechaniu od ściany i powrotu na nią. W kłusie nie należy zmieniać nogi, bo może to zaburzyć równowagę konia. Pomaga to w zgięciu.
ŻUCIE Z RĘKI
Stopniowo oddaje się wodzę, mając delikatny kontakt na pysku koń obniża głowę i wyciąga szyję. Koń wtedy rozluźnia się. Ma to świadczyć o dobrze wykonanej pracy. Można to wykonywać we wszystkich chodach.

ZWROTY NA PRZODZIE
Koń uczy się ustępowania od łydki w stój. Ćwiczenie polega na tym że koń nie przestawiając przednich kopyt obraca się 180 stopni wokół nich.
USTĘPOWANIE OD ŁYDKI
Koń przesuwa się w bok pod wpływem nacisku łydki jednocześnie poruszając się do przodu. Ćwiczenie pozwala rozluźnić się koniu, a jednocześnie prostuje go.
Źródło: Tipy.pl
WOLTY
Poprawiają wygięcie konia, uspokajają go i pomagają mu rozluźnić się. Mogą być stosowane we wszystkich chodach, oczywiście oprócz cwału. W ujeżdżeniu wolty nie mogą przekroczyć 10 m. Zazwyczaj mają średnicę 6,8 lub 10 m.
PÓŁWOLTY
Zazwyczaj służą do zmiany kierunków. W ujeżdżeniu mają około 6m, o połowie koła dojeżdża się do ściany ujeżdżalni.
ÓSEMKI
Składają się z dwóch wolt. Przejeżdżając przez środek należy zmieniać nogę (pomijając stęp). Koła powinny mieć taką samą wielkość. Należy zwrócić szczególną uwagę na to by koń nie wpadał do środka koła.
WĘŻYKI Polega na niedalekim odjechaniu od ściany i powrotu na nią. W kłusie nie należy zmieniać nogi, bo może to zaburzyć równowagę konia. Pomaga to w zgięciu.
ŻUCIE Z RĘKIStopniowo oddaje się wodzę, mając delikatny kontakt na pysku koń obniża głowę i wyciąga szyję. Koń wtedy rozluźnia się. Ma to świadczyć o dobrze wykonanej pracy. Można to wykonywać we wszystkich chodach.

ZWROTY NA PRZODZIE
Koń uczy się ustępowania od łydki w stój. Ćwiczenie polega na tym że koń nie przestawiając przednich kopyt obraca się 180 stopni wokół nich.
USTĘPOWANIE OD ŁYDKI
Koń przesuwa się w bok pod wpływem nacisku łydki jednocześnie poruszając się do przodu. Ćwiczenie pozwala rozluźnić się koniu, a jednocześnie prostuje go.
Źródło: Tipy.pl
Samouczek- Kąpanie Konia
Poniżej przedstawiam wam krótki samouczek o tym, jak wyprać waszego konia.
Konia oczyszczonego z piachu, zaklejek i błota(na tyle ile to możliwe - ułatwia mycie i spłukiwanie) wiążemy na bezpieczny węzeł na dwa uwiązy(bądź jeden, choć pierwsza opcja jest bezpieczniejsza).
Przygotowujemy wiadro z wodą do płukania gąbki, drugie wiadro z czystą wodą i czystą gąbka do pyska konia. Potrzebny będzie szlauch(dobrze by było mieć dyfuzor - tzw. Rozpylacz wody bądź po prostu przycisnąć strumień wody kciukiem) ; Oraz szampon odpowiedni dla waszego konia
Następne kroki oznaczone są kółkami.
○ Przywiązanego konia polewamy wodą - zaczynając od nóg - od kopyt do kolana a następnie od nasady szyi(omijając pysk konia) do zadu.
○ Bierzemy dużą gąbkę oraz wiadro z wodą. Na grzbiet konia wylewamy szampon i zaczynamy szorować gąbką.
○ Co jakieś 2 minuty warto przepłukać gąbkę, aby brud nie roznosił się dalej.
○ Efekt końcowy to cały koń pokryty pianą i wyszorowany do czysta!
○ Ilość szamponu należy dozować ze względem na gabaryty konia
○ Konia zaczynamy spłukiwać delikatnie od najwyższego punktu czyli szyi. Następnie grzbiet, zad i nogi.
○ Po bardzo dokładnym spłukaniu moczymy ogon i grzywę(wcześniej rozczesane) i nakładamy na dłonie szampon. Zacieramy ręce z włosiem, od góry do dołu.
○Grzywę i ogon dokładnie spłukujemy.
○ Według uznania, można umyć najpierw ogon i grzywę a dopiero potem kłodę i nogi, ale ja używam mojego sposobu, gdyż koń jest już przyzwyczajony do temperatury i może sobie schnąć podczas zabiegu mycia ogona.
○ Czystą gąbka z czystą wodą przemywamy delikatnie oczy, uszy i chrapy konia.
○ Koń musi odstać w słońcu bądź pospacerować dopóki nie wyschnie. Wypuszczenie go na padok poskutkuje kolejnym myciem, a do boksu - zwilgotnieniem słomy i siana co może doprowadzić do powstania grzyba/pleśni.
Myć konia na dworze możemy myć tylko przy ciepłej, słonecznej pogodzie.
Źródło: ZaufaniePodstawąJeździctwa
Konia oczyszczonego z piachu, zaklejek i błota(na tyle ile to możliwe - ułatwia mycie i spłukiwanie) wiążemy na bezpieczny węzeł na dwa uwiązy(bądź jeden, choć pierwsza opcja jest bezpieczniejsza).
Przygotowujemy wiadro z wodą do płukania gąbki, drugie wiadro z czystą wodą i czystą gąbka do pyska konia. Potrzebny będzie szlauch(dobrze by było mieć dyfuzor - tzw. Rozpylacz wody bądź po prostu przycisnąć strumień wody kciukiem) ; Oraz szampon odpowiedni dla waszego konia
Następne kroki oznaczone są kółkami.
○ Przywiązanego konia polewamy wodą - zaczynając od nóg - od kopyt do kolana a następnie od nasady szyi(omijając pysk konia) do zadu.
○ Bierzemy dużą gąbkę oraz wiadro z wodą. Na grzbiet konia wylewamy szampon i zaczynamy szorować gąbką.
○ Co jakieś 2 minuty warto przepłukać gąbkę, aby brud nie roznosił się dalej.
○ Efekt końcowy to cały koń pokryty pianą i wyszorowany do czysta!
○ Ilość szamponu należy dozować ze względem na gabaryty konia
○ Konia zaczynamy spłukiwać delikatnie od najwyższego punktu czyli szyi. Następnie grzbiet, zad i nogi.
○ Po bardzo dokładnym spłukaniu moczymy ogon i grzywę(wcześniej rozczesane) i nakładamy na dłonie szampon. Zacieramy ręce z włosiem, od góry do dołu.
○Grzywę i ogon dokładnie spłukujemy.
○ Według uznania, można umyć najpierw ogon i grzywę a dopiero potem kłodę i nogi, ale ja używam mojego sposobu, gdyż koń jest już przyzwyczajony do temperatury i może sobie schnąć podczas zabiegu mycia ogona.
○ Czystą gąbka z czystą wodą przemywamy delikatnie oczy, uszy i chrapy konia.
○ Koń musi odstać w słońcu bądź pospacerować dopóki nie wyschnie. Wypuszczenie go na padok poskutkuje kolejnym myciem, a do boksu - zwilgotnieniem słomy i siana co może doprowadzić do powstania grzyba/pleśni.
Myć konia na dworze możemy myć tylko przy ciepłej, słonecznej pogodzie.
Źródło: ZaufaniePodstawąJeździctwa
Legenda o ''Krwawej Plamie''
Wojowniczy Beduin posiadał niezwykle mądrą klacz, potrafiąca czytać w jego myślach. W związku z tym świetnie im się współdziałało. Podczas pewnej bitwy Beduin został zraniony i opadł na szyje klaczy, a ta przywiozła delikwenta do domu, maszerując dnie bez wody i jedzenia. Kiedy odważna klacz w końcu przybyła do obozowiska, była wyczerpana i słaba, a jej mistrz martwy. Rodzina ściągnęła ciało, a na klaczy pozostała plama krwi. Martwili się bardzo o zmęczoną klacz, która była w wysokiej ciąży. Urodziła zdrowe i żywotne źrebie, które również nosiło krwawe znamię. Odczytano to jako znak łaski Allaha i wynagrodzenie klaczy oraz jej plemienia za odwagę, lojalność i wiarę.
Krwawa plama- czyli nie objęte siwieniem miejsca koloru maści podstawowej. Najczęściej mogą powstać z połączenia w większe plamy plamek hreczki lub być pozostawionymi nie wysiwiałymi miejscami koloru bazowego. Konie siwiejące przechodzą w pewnym etapie przez jabłkowitość, będącą efektem zbierania się melaniny wokół naczyń krwionośnych.
Źródło: genetykaumaszczeniakoni.com
piątek, 9 maja 2014
Ciekawostki o koniach
Przez kilka dni naczytałam się sporo ciekawostek o koniach.
Tu dam takie najbardziej interesujące.
Jak na razie tyle.
Kiedy indziej jeszcze coś dorzucę !
Tu dam takie najbardziej interesujące.
- Koń rekordzista żył 62 lata (1760-1822)
- Koniom wystarcza niespełna 3 godziny na dobę.
- Ponad 90% wyźrebień ma miejsce w ciągu nocy.
- Ciąża trwa 340-350 dni.
- Dorosły koń ma 40 zębów.
- Uszami konia porusza aż 16 mięśni, dzięki czemu każde ucho może obrócić się prawie o 180 stopni.
- Najwyższym i najcięższym koniem był wałach Sampson. Koń urodzony w 1846 r. miał 2,19 m wysokości i ważył około 1520 kg.
- Pierwsze doniesienia na temat trenowania koni do biegów pochodzą z Bliskiego Wschodu i datują się około 3400 lat wstecz.
- Konie uczestniczące w wyścigach płaskich w galopie przekraczają prędkość 48km/h.
- Najmniejszy przedstawiciel rasy Fallabella mierzył w kłębie 37,5 cm.
- Konie wyścigowe przebywają w cwale dystans 1km w 55s i szybciej.
- Przeciętnie koń żyje 18-30 lat.
- Koń może się urodzić z maścią siwą tylko wtedy ,gdy jedno z rodziców było siwe.
- Konie, które lekko podszczypują się wzajemnie, są zwykle dobrymi przyjaciółmi. Jest to jedno z zachowań społecznych koni, związane z wzajemnym pielęgnowaniem sierści i skóry.
- Smyczki do instrumentów muzycznych,takich jak wiolonczela,często są wyrabiane z włosów z końskiego ogona.
- Kucyk to mały koń,który mierzy 14,2 dłoni lub mniej.
- Siodła wynaleziono 2500 lat temu.Wcześniej ludzie siedzieli na derce lub jeździli na oklep.
- Konie mogą spać na stojąco.Jeśli są w stadzie,zazwyczaj jeden koń pozostaje czujny i trzyma straż,gdy pozostałe śpią.
- Starożytni Grecy i Rzymianie jeździli konno na oklep.
- Przed 1900 laty w Imperium Rzymskim rozgrywano aż sto gonitw dziennie.
- Klacze karmiące rozpoznają swoje źrebięta po zapachu.
Jak na razie tyle.
Kiedy indziej jeszcze coś dorzucę !
Witam koniarzy i nie tylko!
Postanowiłam podzielić się z Wami moją pasją, odkryciami i odczuciami, dzięki temu o to blogowi. Bardzo się cieszę, że zagalopowaliście do właśnie tu. Jak zapewne wiecie, jazda konna jest szlachetnym sportem. Z tego co zauważyłam, coraz więcej osób uczęszcza do stadnin, aby choć na chwilę napawać się towarzystwem koni, które wpływają na nasz nastrój uspokajająco i relaksacyjnie. Cieszy mnie to niezmiernie, że wychodząc z mojego blogu, przynajmniej w jednym procencie dowiecie się czegoś nowego o jeździe.
Na początek chciałam się przedstawić.
Nazywam się Weronika, mam 14 lat. Jestem ciemną blondynką o zielono brązowych oczach. Moją energią zarażam wszystkim wokół. Konno jeżdżę od lipca 2013 roku. Mam za sobą 3 próby galopu, które skończyły się glebą.
Mimo, iż tak późno zaczęłam jeździć, mam ogromne marzenia odnośnie koni. Planuję wreszcie nauczyć się galopu, za rok spróbować skakać a może kiedyś pojechać na jakiś konkurs.
Marzenia marzeniami, a na razie realia .
Moją ulubioną rasą są Kłusaki Francuskie i Koniki Małopolskie. Nie przepadam za kłusem ćwiczebnym. Wolę stęp.
Kocham żelki. Moją pasją w wolnym czasie jest rysowanie. Rysuję tony rysunków miesięcznie. Głównie serialowych postaci, choć czasem może zdarzyć się jakiś portret albo krajobraz. Moja stronka, jakby ktoś był zainteresowany odnośnie rysunków: http://careness.deviantart.com/
Nie wiem co by tu jeszcze powiedzieć, więc jak masz jakieś wątpliwości to pytaj.
Zaobserwuj, a nie pożałujesz.
Na początek chciałam się przedstawić.
Nazywam się Weronika, mam 14 lat. Jestem ciemną blondynką o zielono brązowych oczach. Moją energią zarażam wszystkim wokół. Konno jeżdżę od lipca 2013 roku. Mam za sobą 3 próby galopu, które skończyły się glebą.
Mimo, iż tak późno zaczęłam jeździć, mam ogromne marzenia odnośnie koni. Planuję wreszcie nauczyć się galopu, za rok spróbować skakać a może kiedyś pojechać na jakiś konkurs.
Marzenia marzeniami, a na razie realia .
Moją ulubioną rasą są Kłusaki Francuskie i Koniki Małopolskie. Nie przepadam za kłusem ćwiczebnym. Wolę stęp.
Kocham żelki. Moją pasją w wolnym czasie jest rysowanie. Rysuję tony rysunków miesięcznie. Głównie serialowych postaci, choć czasem może zdarzyć się jakiś portret albo krajobraz. Moja stronka, jakby ktoś był zainteresowany odnośnie rysunków: http://careness.deviantart.com/
Nie wiem co by tu jeszcze powiedzieć, więc jak masz jakieś wątpliwości to pytaj.
Zaobserwuj, a nie pożałujesz.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






